niedziela, 16 lutego 2014

Nic nowego, czyli zabawa sensoryczna dla malucha

Taki niedzielny obrazek: chłopcy bawią się zgodnie w swoim pokoju. Mąż sypie mąką po kuchennych blatach szykując pizzę na obiad (tak! jadamy pizzę na obiad w niedzielę:)). A ja? No... pracy mi nie brakuje, sterta prasowania czeka, ale przecież nie dziś! Dziś jest czas na odpoczynek i zabawę, na którą w tygodniu brak czasu i cierpliwości. Siadam z Klarą na podłodze, wsypuję do miednicy kolorowy ryż, ona zaczyna się bawić. A ja? Siedzę. Obserwuję. Fotografuję. Zachwycam się. Jestem.

na początku...

...i  pod koniec zabawy :-)

P.S. Pamiętajcie, żeby takim maluszkom około roku nie dawać łyżeczki do zabawy niejadalnymi rzeczami! Ja o tym zapomniałam i musiałam wyjmować Klarze z buzi ziarenka surowego ryżu barwionego bibułą.

16 komentarzy:

  1. Aaaaa, pamiętam (kiedy to było?) jak moja córka tak bawiła się zwykłym ryżem albo drobniusieńkim makaronem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło tak powspominać, prawda? Ja też nie mogę uwierzyć, że mój Mikołaj osiem lat skończył...

      Usuń
  2. My też jadamy pizzę w niedzielę :))
    Jarecki robi ciasto, dziatwa "ozdabia" a ja odpoczywam od gotowania i... jem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo, doprawdy byłoby to ze strony Jareckiej nietaktem nie zjeść, skoro Jarecki z dziećmi się napracowali :-)

      Usuń
  3. kolorowy ryż zawsze super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze! I jeszcze łatwo się go sprząta :)

      Usuń
  4. To można dać ryż preparowany zwykły lub barwiony. Barwiony chemią, rzecz jasna, no ale coś za coś, raczej tego naturalnie się nie da wybarwić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy ustalone: do preparowanego dajemy łyżeczki a do surowego nie :-)

      Usuń
  5. Widać, że zabawa się udała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O mój Staś do tej pory lubi takie zabawy. Może Klarze spodoba się też taka zabawa http://maniamamowania.pl/do-czego-moze-sluzyc-kaszka-niemowleca-zabawa-kaszka//

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja też uwielbia takie zabawy! Najchętniej sama sobie wyciąga z szafy makaron albo coś innego otwartego i sobie wysypuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klara też sama sobie wyjmuje, ale tylko u babci. W domu, wszystko pochowałam i bawi się tylko jak zdecyduję, że mam czas i siłę potem sprzątać :-)

      Usuń