niedziela, 13 listopada 2011

Deszcz

W trakcie naszych jesiennych zabaw, chciałam pokazać chłopcom jak wygląda obieg wody w przyrodzie i skąd właściwie bierze się deszcz. Ponieważ w lecie K opisała na swoim blogu deszczowe zajęcia, myślałam, że wykorzystam jej pomysły i gotowe! Używając kolorowej bibuły, papieru ściernego, płatków kosmetycznych zrobiłam pojedyncze karty i prosty schemat obiegu wody w przyrodzie.

obieg wody w przyrodzie

karty do układania
Zaczęłam im opowiadać i już po 30 sekundach widziałam, że Dominik jest znudzony a Mikołaj rozkojarzony. Myślę sobie: zrobimy doświadczenie, to im się spodoba! Rzeczywiście, układanie lodu na talerzyku było fajne, ale... nie przeprowadziłam wcześniej tego doświadczenia sama i nie wiedziałam, że tak długo trzeba czekać. Mimo śpiewania piosenki o deszczyku, chłopcy (zwłaszcza Dominik) baaardzo się nudzili.
Musiałam więc kombinować dalej. Po kilku dniach wymyśliłam. Przygotowałam scenografię (karton po jajkach, papier ścierny, niebieski papier samoprzylepny i pomponiki):


dałam każdemu do ręki po jednej kropelce (kamyk akrylowy) i zaczęłam opowiadać, jak słońce ogrzewa ziemię, woda paruje etc. Ja też miałam jedną kropelkę, więc chłopcy nie mieli problemu co w danej chwili dzieje się z kropelką. To było to! Bardzo im się podobało. Po tej zabawie znów wyciągnęłam karty i Mikołaj układał, dopasowywał podpisy, rysował strzałki (dokładnie jak Staś w lipcu). Potem poprosił o kartkę i sam (!) narysował obieg wody w przyrodzie. To było niesamowite!
Ponieważ Mikołaj najlepiej uczy się patrząc, szukałam dla niego filmiku obrazującego obieg wody w przyrodzie, ale muszę przyznać, że trudno znaleźć coś po polsku. W końcu stanęło na tej animacji. Jak było do przewidzenia oglądał jak zaczarowany, trzy razy z rzędu!
Po kilku dniach Mikołaj sam opowiadał historię kropelki ;-) Wiem, że zrozumiał na czym to polega, musimy tylko poćwiczyć narrację.

słoneczko świeci, woda paruje
Przygotowałam dla Mikołaja ćwiczenia językowe. Celem było doskonalenie umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz poszerzanie słownictwa. Miał wybierać które słowo pasuje: przymiotniki opisujące deszcz i czasowniki.
jaki może być deszcz?

co robi?
Dla Dominika była mała styropianowa chmurka do której wkładał kropelki deszczu, za każdym razem wołając: "kap!"

Oczywiście musiała być praca plastyczna. Wieczory takie długie, że wyżywamy się artystycznie. Na papierze chłopcy narysowali chmury a potem kroplomierzami robili kropelki deszczu (woda zabarwiona bibułą).

kap, kap
Do tematu obiegu wody w przyrodzie powrócimy w zimie, gdy będziemy się uczyć o śniegu. Na razie temat uważam za wyczerpany, jako że Mikołaj patrząc na gotującą się zupę skomentował: znowu parowanie!

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe zajęcia, zawłaszcza inscenizacja :) Ja polecam bajkę o Kropelce np. http://www.kreskoweczki.pl/kreskowka/20890/kropelka-przygody-z-woda_1-narodziny-kropelki/ wiem że to mniej naukowe niż animacja, którą chłopcy oglądali ale pozwala utrwalić pojęcia związane z wodą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja zapraszam do mnie na stany skupienia wody :)
    http://tominowo.blogspot.com/2011/07/kto-tak-wyla-tyle-wody-na-dworze.html

    OdpowiedzUsuń
  3. W pogoni za E. - dziękuję bardzo za link. Dzisiaj oglądaliśmy bajkę o kropelce i chłopcom bardzo się podobało. A naukowa to ona jest i to bardzo! Dzięki ;-)
    Gosiu, zajrzałam do Was - fajne Wasze zabawy (zwłaszcza z tą szklanką mi się podobało)
    pozdrawiam Was serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super animacja! Szkoda, że nie znalazłam jej gdy byliśmy w temacie:( ech, trudno, zrobimy sobie jutro powtórkę - zobaczymy czy i ile wiedzy zdążyło wyparować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgapiam pomysł;) tym bardziej,że jestesmy świeżo po przedstawienu w naszym teatrze lalek "Przygody kropli wody" na podstawie M. Terlikowskiej- pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. You have inspired me. My boy keeps asking about the water cycle and clouds. This is great x

    OdpowiedzUsuń