Zaczęliśmy od drobnych upominków na nowy rok szkolny. Każdy z chłopców dostał taką paczuszkę:
| na miły początek ;-) |
Ustaliliśmy też sobie zasady, jakie od tej pory będą nas obowiązywały i zapisane, podpisane zawisły w widocznym miejscu na ścianie.
Potem zajęliśmy się naszym tematem. Były zadania związane z czytaniem, pisaniem, kolorowaniem, łączeniem sylab, rozwijaniem słownictwa. Wszystko łatwe, lekkie i przyjemne.
| przykładowe zadania |
Chłopcy mieli za zadanie wykonać pracę plastyczną - wyciąć gałki lodów (kółka narysowane na kolorowym papierze) i przykleić je razem z wafelkiem na kartkę. Cóż... zadanie bardzo im się podobało, ale jak widać potrzebujemy ćwiczeń w wycinaniu kółeczek ;-)
| z lewej:praca Dominika, z prawej: Mikołaja |
Potem przygotowaliśmy sobie kolorowy lód do malowania. Zabarwioną bibułą wodę, chłopcy przelewali kroplomierzem i strzykawką do pojemników na lód.
| trudniejsze niż się wydaje |
Przy okazji sprawdzaliśmy jak woda zmienia stany skupienia, co wkomponowało się w nasz cykl naukowy.
Ale i tak największy entuzjazm wzbudziła nasza wyprawa do lodziarni. Chłopcy są na diecie bezmlecznej, więc nieczęsto zdarza im się taka wycieczka. Co za szczęście, że znalazłam lodziarnię, w której sprzedają sorbety! Dzięki temu rok szkolny moich synów mógł zacząć się od przyjemności ;-) Oby tak dalej!